Po lekcjach... NASI UCZNIOWIE

        • Julia

        • *JULIA GWÓŹDŹ – uczennica czwartej klasy naszego technikum, kierunek weterynaria, do której pchnęła ją miłość do koni, zaszczepiona jej przez ojca. Rozmowę przeprowadzili Hanna Chmura – szkolna przyjaciółka Julii oraz Mirosław Badura

          WYWIAD:

          • HCH - Julia skąd wzięła się Twoja miłość do koni?
          • JULIA - Zaczęło się jak miałam jakoś 7 lat. Tata pokazywał mi zdjęcia dziadka z końmi, które posiadał. Zabierał mnie również do pobliskiej stajni na oprowadzanki.
          • MB - Oprowadzanki?... co to takiego?
          • JULIA - Oprowadzanki to takie krótkie przejażdżki na koniu, który jest prowadzony przez instruktora za lejce (część ogłowia, uprzęży). Wracając jednak do moich początków. Kiedy miałam 9/10 lat rodzice zapisali mnie na pierwsze jazdy. Jeździłam też wtedy z tatą do Istebnej gdzie wspólnie jeździliśmy konno w teren.
          • HCH - Co najbardziej lubisz w kontakcie z końmi?
          • JULIA - Samo przebywanie z nimi pozwala przekierować myśli na inne tory, oderwać się od codziennych spraw, zwolnić… Lubię patrzeć na konie, na ich wielkie mądre oczy i zastanawiam się czasem, co siedzi im w głowach. Poza tym uwielbiam jazdę terenową, która czasem dostarcza mnóstwo adrenaliny.
          • HCH - Ile koni posiadasz i jak wygląda twój typowy dzień w stajni?
          • JULIA - Obecnie mam 2 ogiery i 2 klacze fryzyjskie oraz kucyka, a poza tym jeżdżę jeszcze treningowo w Zabrzu. Poza treningami, gdzie zwykle przyjeżdżam, sprowadzam sobie konia, przygotowuję go i trenuję, nie mam raczej typowych dni w stajni. Czasem przychodzę tylko z nimi posiedzieć lub pomóc tacie w pracy w stajni, a kiedy mam czas jeżdżę w teren. Czasami sama, a czasami z przyjaciółką…
          • MB – Julia właśnie powiedziałaś - przychodzę pomóc tacie w stajni - jeździectwo, zwłaszcza gdy posiada się konie, to przecież również obowiązki wobec zwierząt…
          • JULIA – Tak, konia trzeba wyczyścić przed każdą jazdą, dokładnie wyczesujemy kurz i brud z sierści, rozczesujemy grzywę i ogon oraz dokładnie czyścimy kopyta. Trzeba też codziennie czyścić boksy i dorzucać czystą ściółkę. Do tego dawanie siana, paszy, czyli owsa, sieczki, musli, suplementów i oczywiście wody.
          • HCH – Twoim zdaniem jakie cechy powinien mieć dobry jeździec?
          • JULIA - Zdecydowanie cierpliwość, chęć samodoskonalenia się, pokora i empatia.
          • HCH - Jaką radę dałabyś osobom, które chcą zacząć jeździć konno?
          • JULIA – Na pewno nie wolno się poddawać jeżeli coś nam nie wychodzi. Jest to zupełnie normalne, bo koń to tylko zwierzę. Nie warto porównywać się z innymi i przejmować opinią ludzi wokół, ponieważ samo środowisko jeździeckie jest niestety dosyć toksyczne.
          • MB - Ok. Środowisko jeździeckie nauczyło Cię pewnego dystansu do tego, co robi i mówi drugi człowiek, a samo przebywanie z końmi, same zwierzęta, też czegoś Cię nauczyły?...
          • JULIA - Zdecydowanie tak - przede wszystkim cierpliwości i tego, że praca popłaca, bo czasami jest tak, że kiedy zrobimy jeden krok w przód, to na następnym treningu możemy się cofnąć o trzy. Dzięki koniom nauczyłam się w pewnym sensie pokonywania ograniczających mnie barier i zaczęłam przestawać wmawiać sobie, że nie jestem czegoś w stanie zrobić. Jeżeli chcemy możemy zrobić bardzo dużo, tylko musimy w to naprawdę uwierzyć.
          • HCH - Wiem, że masz już jakieś drobne sukcesy w jeździectwie…
          • JULIA - Ponieważ od 6 lat jeżdżę regularnie, to zdobyłam już Brązową i Srebrną Odznakę Jeździecką, byłam na kilku zawodach w skokach przez przeszkody, ale przede wszystkim wspaniale się tym bawię…
          • MB – To na koniec powiedz nam, czego powinniśmy Ci życzyć?
          • JULIA - Zdrowia, bo ono jest najważniejsze
          • MB – To życzymy Ci dużo zdrowia i spełniania swoich pasji

          ---

          *Zapraszam wszystkich uczniów do zaprezentowania swoich zainteresowań. Wasze życie, to nie tylko szkoła. Macie swoje pozaszkolne pasje – pokażcie je innym…